Letnie przeboje sprawiają, że nie można usiedzieć w miejscu. Gdzie pójść potańczyć w Krakowie? Podpowiadamy. Sprawdźcie naszą listę klubów. Najlepsze kluby w Krakowie. Z niezwykłym widokiem na morze, miejsce to jest klubem plażowym z basenem w ciągu dnia, który nocą zamienia się w dyskotekę, z eleganckimi chilloutowymi wieczorami muzycznymi, gdzie można potańczyć i poznać dziewczyny na wakacjach na Malcie . Jeden z najgorętszych klubów w maltańskim życiu nocnym. Willa Sepia SPA. Wisła. Obiekt Willa Sepia SPA, usytuowany w miejscowości Wisła, oferuje taras, bezpłatny prywatny parking, bar oraz sprzęt do grillowania. Odległość ważnych miejsc od obiektu: Muzeum Narciarstwa – 2,8 km. Pokaż więcej. Top 10 najlepszych klubów w Bydgoszczy [ranking] online. 9 marca 2020, 13:18. Dobra muzyka, pyszne drinki i miła obsługa - zobaczcie najlepsze kluby w Bydgoszczy. Ranking powstał na podstawie opinii zamieszczonych w internecie. Pod uwagę wzięliśmy lokale, które otrzymały ponad 50 opinii. Pixabay. Są one też dobrą opcją dla pań, które mieszkają w innej części kraju, ale na wieczór panieński chcą przyjechać do centralnej polski. Stolicy nie trzeba reklamować, gdyż atrakcji można zarezerwować tu wiele. 1. Clubbing na Mazowieckiej. Od reggae przez house i techno po kultowe hity z dawnych lat - w Białymstoku jest naprawdę sporo miejsc, gdzie można potańczyć do dobrej muzyki. Nie wiecie, gdzie się wybrać na weekendową imprezę? Sprawdźcie nasza listę klubów. W galerii znajdziecie kilkanaście różnorodnych propozycji. Zabrakło jakiegoś klubu? twitter. W ostatnim tygodniu na Wiśle notowany jest rekordowo niski poziom wody. Jak się okazuje na dnie rzeki spoczywają nie tylko śmieci, ale również skarby. Niektóre znalezione Można spotkać gatunki takie jak: klenie, węgorze, okonie, leszcze, bolenie, sumy, sandacze, szczupaki, brzanki, płotki, czy karpie. Google Street View ma funkcję, dzięki której można odbyć wirtualny rejs po Wiśle (w okolicach Torunia, Warszawy i Krakowa). W rejonie koryta Wisły żyje ponad 200 gatunków ptaków. Warszawa nocą. Nocą Warszawa tętni życiem i dobrą zabawą! Czekają na ciebie popularne miejsca spotkań przy placu Zbawiciela oraz wyjątkowe bary i kluby nad Wisłą – latem to tutaj bawi się miasto. Jeśli chcesz zaszaleć, wybierz się do imprezowych zagłębi stolicy przy ulicach Parkingowej, Nowogrodzkiej i Mazowieckiej, jednej z Obiekt WILLA „ZIMOWIT” W WIŚLE położony jest w Wiśle, 7 km od Wisły-Malinki. Oferuje on bezpłatne rowery, bezpłatny prywatny parking, wspólny salon oraz ogród. Do dyspozycji Gości są pokoje rodzinne. Dla dzieci przygotowano plac zabaw. Obiekt udostępnia również zaplecze bankietowe i konferencyjne, a każdego ranka serwowane 8uUCM. Wisła jest urokliwą, turystyczno-wypoczynkową miejscowością o stuletniej tradycji. Jest odwiedzana zarówno przez rodziny z dziećmi, osoby przebywające w delegacji jak i amatorów narciarstwa i pieszych wędrówek. Dzięki niepowtarzalnemu urokowi i pysznej, regionalnej kuchni wiele osób wraca do Wisły ponownie. Gdzie warto się zatrzymać, będąc w Wiśle? Wisła – idealna miejscowość turystyczna Wisła jest miejscowością, którą warto odwiedzić o każdej porze roku. Zimą przyciąga narciarzy, ponieważ znajdują się tutaj piękne trasy dla narciarstwa śladowego i zjazdowego. Ponadto można korzystać z ponad 20 wyciągów narciarskich, do tego większość tras jest oświetlona. Na terenie Wisły znajduje się aż 5 skoczni narciarskich! Latem z kolei warto wybrać się na wędrówkę po prawie 150 km bezpiecznych szlaków turystycznych. Szlaki mają różne poziomy trudności, do tego są tu także trasy dla rowerzystów. Bardzo polecamy również kolej linową Skolnity, skąd można zachwycać się panoramą całego miasteczka. Wisła jest zwana „perłą Beskidów” nie bez powodu – jest bardzo urokliwie położona i spokojna, dlatego jest dobrym miejscem dla osób, które szukają spokojnego miejsca do pracy. Wśród kwater w Wiśle także z pewnością znajdziemy coś odpowiadającego naszym preferencjom. Noclegi w Wiśle Noclegi znaleźć można nawet w samym centrum Wisły, w Apartamentach przy Głównym Deptaku. Centrum miasta jest położone niedaleko największych atrakcji turystycznych w miejscowości, dlatego piechotą można udać się do najciekawszych miejsc albo pójść do lokalnych restauracji i zjeść najlepsze regionalne potrawy. Jest to również dobra baza wypadowa do wszelkiego rodzaju tras i ścieżek. Wisła jest urokliwa sama w sobie, dlatego równie ciekawym rozwiązaniem są spacery po mieście i jego najbliższych okolicach – nie musimy mieć wyrobionej kondycji, aby móc dobrze i aktywnie spędzić tutaj czas. Jakie atrakcje oferuje Wisła dla tych, którzy wolą zostać w obrębie miasta? Atrakcje w Wiśle Wisła jest miejscowością stworzoną do aktywnego wypoczynku. Mogą tu przyjechać rodziny, pary, osoby podróżujące w pojedynkę i grupy przyjaciół. Każdy znajdzie tu coś dla siebie. Wisła obfituje w szlaki turystyczne i rowerowe, znajdują się tutaj najlepsze restauracje serwujące lokalne przysmaki. Również imprezowicze znajdą tutaj miejsca dla siebie, czyli rozmaite kluby, w których można się bawić całą noc. W miejscowości znajdują się malownicze deptaki i zabytki, które na pewno zachwycą pasjonatów historii, którzy chcą z bliska poznać historię tego miejsca. Wiele osób wraca tutaj o każdej porze roku. Materiał Partnera (brak ocen)Loading... Ponad 150 km górskich szlaków turystycznych, szlaki spacerowe i tematyczne, trasy do biegania na nartach, 18 wyciągów narciarskich, czy kilkadziesiąt kilometrów tras zjazdowych to tylko część infrastruktury sportowej, z której można skorzystać w Wiśle. O każdej porze roku na turystów lubiących spędzać aktywnie wolny czas w Wiśle czeka mnóstwo atrakcji. Zimą miłośnicy narciarstwa zjazdowego, biegowego, skiturów, snowboardu, jazdy na skuterach śnieżnych, łyżwach, sankach, workach wypchanych sianem lub słomą, zjazdów na gumowych pontonach czy kuligów mogą skorzystać z zimowej infrastruktury dostosowanej do indywidualnych i grupowych potrzeb. Od wiosny do jesieni na turystów czekają górskie i spacerowe szlaki turystyczne, trasy rowerowe, downhillowe, rolkowe i nartorolkowe, parki linowe, boiska (do siatkówki, koszykówki, piłki nożnej, tenisa ziemnego, badmintona), baseny kąpielowe, aquaparki, korty tenisowe, możliwość jazdy konnej, quady, zorbing (staczanie się ze zboczy gór w dużych, plastikowych kulach), paintball, łucznictwo, tory off-roadowe, kajaki, kręgielnie, wędkarstwo, monsterroller (zjazdy z gór na hulajnogach o masywnych kołach), ściany i skałki wspinaczkowe oraz inne formy sportów ekstremalnych. Niezależnie od wieku, kondycji fizycznej, czy upodobań - w Wiśle każdy znajdzie coś dla siebie. Jeśli nigdy nie uprawiliście wybranego sportu, albo należycie do osób początkujących w danej dyscyplinie – nie martwcie się, w Wiśle czekają na Was specjaliści - instruktorzy, którzy pomogą i nauczą prawidłowych podstaw i zasad wybranych dyscyplin sportowych, zadbają o bezpieczeństwo na każdym etapie nauki. Jeśli lubicie poczuć podniesiony poziom adrenaliny wnikający ze rywalizacji sportowej. w mieście, w którym swój początek ma królowa polskich rzek - Wisła, niezależnie od pory roku, możecie wziąć udział w zmaganiach sportowych. Zawody w kolarstwie górskim, nordic walkingu (np. Bieg po Nowe Życie), strzelaniu, dogtrekkingu, downhilu, biegach i zjazdach narciarskich, wbieganiu na szczyty gór, rajdach pieszych, samochodowych (np. Rajd Wisły), ultramaratonach, turnieju siatkówki plażowej, piłki nożnej, czy tenisa stołowego i ziemnego dostępne są dla wszystkich. To tylko część zawodów sportowych jakie odbywają się w mieście skoczków narciarskich - Adama Małysza, Piotra Żyły i Aleksandra Zniszczoła. Należycie do osób lubiących kibicować polskim zawodnikom? Ubierać się w biało-czerwone barwy? Letnie i zimowe zawody w skokach narciarskich (np. Puchar Świata), zawody w biegach narciarskich i biathlonie, dostarczą wyjątkowych emocji. To gratka dla łowców autografów i zdjęć ze swoimi idolami. Do Wisły przyjeżdżają najlepsi skoczkowie świata. Można tu także spotkać trenujących bokserów, piłkarzy, siatkarzy. Po sportowej rywalizacji i kibicowaniu wszystkim potrzebny jest odpoczynek/relaks - najlepiej w odpowiednim hotelu, pensjonacie, agroturystyce czy kwaterze prywatnej, w której można zregenerować siły po sportowych aktywnościach. W Wiśle jest ponad tysięcy miejsc noclegowych o różnych standardach, z saunami, basenami, czy hydromasażami. Każdy znajdzie coś dla siebie, zgodnie ze swoimi oczekiwaniami i na swoje możliwości finansowe. Szlaki turystyczne Beskid Śląski jest idealny na rozpoczęcie przygody z turystyką pieszą. Znajdziecie tu szlaki turystyczne łagodne, widokowo, spacerowe, ale i te wymagające odpowiedniego przygotowania kondycyjnego. Na początek zachęcamy do zapoznania się z trasami spacerowymi i łagodnymi szlakami górskimi. Przyjemną, niezbyt forsowną wycieczką, może być wyprawa na Trzy Kopce Wiślańskie. Na szczycie znajduje się Telesforówka, gdzie można się posilić i podziwiać widok na Brenną, Ustroń i Skrzyczne. Z Wisły polecamy dwie trasy – od centrum miasta przez osiedle Jarzębata, albo z Przełęczy Salmopolskiej prowadzi szlak na Trzy Kopce Wiślańskie i dalej do Ustronia na pierwsze wycieczki górskie polecamy także wyprawę Doliną Czarnej Wisełki, przez Stecówkę i dalej Kubalonkę, z zejściem do Wisły przez Kozińce. Trasa jest malownicza i nie wymaga specjalnego przygotowania kondycyjnego. Zupełnie inaczej niż wypad na Baranią Górę – drugą co do wielkości najwyższą górę w Beskidzie Śląskiem, gdzie swój początek mają dwa z trzech głównych źródeł Wisły. Wyprawa na Baranią Górę wymaga nie tylko odpowiedniego przygotowania, warto się wcześniej „rozchodzić” zdobywając mniejsze górki, ale także odpowiedniego zaplanowania czasowego. Sama wędrówka na szczyt zajmie minimum 3-4 godziny, a jak z małymi dziećmi, to czas ten może się wydłużyć. Z trasy trudno zboczyć skrócić ją, szczególnie jeśli idzie się od strony Białej Wisełki bądź Czarnej Wisełki. Dlatego na pierwsze zdobywanie Baraniej Góry (1220 polecamy trasę od Cieńkowa przez Gawlasi Wyrch na szczyt z zejściem Białą Wisełką do doliny Czarnego. Taka wycieczka zajmie co najmniej 6-7 godzin. Wychodząc na szlak warto nie tylko zabezpieczyć się w odpowiednią ilość płynów i jedzenia ale także odpowiedni strój. Pogoda w górach bywa kapryśna i potrafi się bardzo szybko zmieniać. Wyjście przy pięknym słońcu nie gwarantuje, że taka aura będzie nam towarzyszyć do końca dnia. Dlatego zawsze warto być przygotowanym na opady deszczu. Idąc w góry, szczególnie z dziećmi, trzeba przygotować odpowiedni strój – najlepiej sportowy. Bardzo ważne jest odpowiednie obuwie. Podeszwa powinna być grubsza i buty mocno trzymające kostkę. Zdecydowanie odradzamy wyjście na szlak w tenisówkach czy odkrywanie wiślańskich szlaków warto wybrać się także na Stożek. Jest to jeden z tych szczytów, które dzięki obecności kolei linowej, można zdobywać bez większego wysiłku. Na szczycie znajduje się jedno z najstarszych w Beskidach schronisko PTTK. Podziwiać można stąd piękną panoramę Beskidu Śląskiego i w oddali Żywieckiego. Idąc wzdłuż granicy polsko-czeskiej można zdobyć kolejne szczyty – Cieślara i Soszów. Trasa nie jest forsowna, za to niezwykle urokliwa i malownicza. W okresie wakacyjnym wycieczkę można połączyć ze zbieraniem jagód, zwanych też borówkami. Na Stożek można dojść także od strony Przełęczy Kubalonka, przy okazji odwiedzając Kiczory. Na szlaku można spotkać atrakcyjne skałki. Obecnie wożenie towarów tą drogą nie jest możliwe. Małe jednostki turystyczne owszem, mogą Wisłą pływać, chociaż i one przy średnim stanie wody mogą mieć problemy. Dla barki z ładunkiem o zanurzeniu 1,5 – 2 m nie ma takiej możliwości. Głównie z powodu braku wielu znaków nawigacyjnych, ale także dlatego, że wiele ostróg na rzece jest rozmytych, a przez 20 lat nikt ich nie naprawiał. W latach 80-siątych ubiegłego wieku barki po Wiśle jeszcze pływały i na jednej z nich odbywałem praktykę. Było to pierwsze moje spotkanie z Wisłą, byłem zaskoczony i zachwycony potęgą i ogromem tej wielkiej rzeki. Wisła, którą wcześniej oglądałem tylko z mostu lub z brzegu z poziomu wody wyglądała zupełnie inaczej. Wydawało się że nurt wody płynie całą szerokością koryta, między lewym brzegiem gdzie znajdował się wyjazd ze śluzy w Brdyujściu i nad którym wznosił się fordoński elewator, a prawym pomniejszonym przez odległość i zarośniętym drzewami. Płynąc z prądem, przemieszczaliśmy się szybko i wkrótce minęliśmy Fordon widoczny na wysokim brzegu po naszej lewej stronie i przepłynęliśmy pod mostem. Między Fordonem, a Gdańskiem przepływaliśmy pod siedmioma mostami oraz mijaliśmy dwie przeprawy promowe. Każdy z tych mostów jest inny od pozostałych i o każdym słyszeliśmy różne opowieści. Wszystkie mosty powstawały w różnych okresach i budowane były przez różne firmy z różnych krajów. Pomimo, że rzeka jest szeroka (do 1 kilometra) i pozornie głęboka, żegluga odbywała się po torze wyznaczonym przez nurt, który wije się od brzegu do brzegu i jest oznaczony specjalnymi znakami nawigacyjnymi poustawianymi na brzegach. Niełatwo było je wypatrzyć wśród zarośli, szukając ich na przeciwległym brzegu. Trzeba było płynąć ukośnie do linii brzegowych rzeki, kierując się prosto na wypatrzony przez lornetkę znak dojścia nurtu do brzegu, mając dokładnie za rufą znak odejścia, stojący na przeciwnym brzegu. Następnie płynąc blisko brzegu, przy samych główkach, należało szukać na tym brzegu znaku odejścia. Po dopłynięciu do niego obrócić dziób barki i skierować go na następny znak dojścia na przeciwnym brzegu, płynąc znowu ukośnie do osi rzeki. Często zdarzało się, że obydwa znaki: dojścia i odejścia stały koło siebie, co trochę upraszczało sprawę. Poza tym wyznaczonym torem można łatwo wejść na mieliznę i stracić mnóstwo czasu i paliwa próbując z niej spłynąć. Środek rzeki jest zdradliwy, często tworzą się na nim ławice piasku, niektóre z nich wystają nad wodę, a inne nie. Sterując jednostką pływającą trzeba umieć odczytywać z powierzchni płynącej wody układ dna i głębokość wody w danym miejscu. Drobne zmarszczki lustra wody wskazują na to, że nurt natrafił na płytsze miejsce. Innego rodzaju fałdka na wodzie oznacza ostre zakończenie płycizny i głębię. Znaki na brzegach orientacyjnie wskazwały tor żeglugowy. Nie można jednak było na nich tak do końca polegać, ponieważ od postawienia znaku, do czasu, kiedy przepływała tamtędy barka mogły zajść minimalne zmiany w trasie nurtu rzeki. Każde zboczenie z toru wytyczonego przez nurt, nawet o kilka metrów mogło zakończyć się władowaniem barki w piach. Dlatego też, każdy sterujący jednostką płynącą po Wiśle wodniak, musi posiadać intuicję i umiejętność czytania znaków na powierzchni wody. Przychodzi ona wraz z praktyką nabytą w długoletnim pływaniu. Nie wszystkie zmarszczki na wodzie oznaczają podwodną przeszkodę, może je wywoływać także wiatr. Jeszcze bardziej niebezpieczne niż piaskowe ławice na środku rzeki, są główki – kamienne zakończenia faszynowo - kamiennych ostróg regulujących bieg rzeki. Ostrogi takie zbudowane są na obydwu brzegach, co kilkadziesiąt metrów, prostopadle do linii brzegowej. Każda ma około 20 m długości i zbudowana jest przeważnie z faszyny, umocnionej z wierzchu warstwą dużych kamieni. Główną funkcją tych ostróg jest zapobieganie rozmywania brzegów przez nurt rzeki, między ostrogami woda jest prawie stojąca i osadza się tam niesiony przez rzekę piasek. Przyczyniają się one do przesuwania linii brzegu w kierunku środka rzeki. Za pomocą ostróg również prostuje się rzekę, ponieważ są one znacznie dłuższe niż gdzie indziej, właśnie na zakolach rzeki, po zewnętrznej stronie zakrętów, przesuwając w ten sposób cały zakręt w kierunku środka. O ile zboczenie z kursu na środku rzeki, grozi wjechaniem na piach to zbyt bliskie podpłynięcie do kamiennych główek, grozi przebiciem dna. Płynąc pustą barką nie trzeba było zbyt blisko podpływać do główek, ponieważ ma ona małe zanurzenie. Pełną barką trzeba było płynąć przy samych główkach, ponieważ właśnie przy nich jest najgłębsze miejsce pomiędzy brzegiem, a płytkim środkiem się, że przed wojną, gdy funkcjonował Lloyd Bydgoski – firma, z której wywodzi się Żegluga Bydgoska, żegluga na Wiśle odbywała się również nocą. W celu uwidocznienia kapitanom statków nabrzeżnych znaków nawigacyjnych, w każdą noc wzdłuż obu brzegów Wisły zapalano specjalne latarnie. Za oświetlenie każdego odcinka brzegu odpowiedzialny był nadzorca, który otrzymywał za to wynagrodzenie. Jako pierwsze z miast na naszej trasie oglądaliśmy doskonale widoczne, rozłożone na wysokim prawym brzegu Wisły Chełmno. Z rzeki widzieliśmy całe mnóstwo wież średniowiecznych kościołów i klasztorów oraz tarasowo rozłożone bloki mieszkalne. Ze szczególnym wzruszeniem rozpoznałem poniżej Chełmna na lewym brzegu wieżę zamku krzyżackiego w Świeciu, położonego w widłach Wisły i Wdy. Cale dzieciństwo do 18 roku życia, mieszkałem w Świeciu, tam uczęszczałem do szkoły podstawowej i ogólniaka. Nic, więc dziwnego, że byłem bardzo przejęty, gdy mijaliśmy ujście Wdy. Samego Świecia nie było wprawdzie widać, jednakże widok zamku przywołał w pamięci liczne wspomnienia. Za Świeciem Wisła płynie przy lewej krawędzi pradoliny i prawie przy samym brzegu wznoszą się wysokie na kilkadziesiąt metrów skarpy porośnięte chaszczami i urozmaicone żółtymi prostopadłymi ścianami urwisk. Gdy mieszkałem w Świeciu, często się tu włóczyłem z kolegami, czasami nawet w czasie wagarów, nazywaliśmy te urwiska Diabelcami. Wysoko na szczycie urwiska, częściowo widoczny z rzeki znajduje się świecki szpital miejski i przebiega szosa do Gdańska. W okolicach Grudziądza rzeka podchodzi do prawego brzegu pradoliny Wisły, z którego przerzucono stalowy most. Przypatrując się dokładnie prawemu, wysokiemu brzegowi, można dostrzec, prześwitujące między drzewami fragmenty umocnień grudziądzkiej Cytadeli. Poniżej mostu doskonale widoczne są budynki grudziądzkiej starówki, których czerwone, ceglane mury wzmocnione charakterystycznymi przyporami, schodzą prawie do poziomu rzeki. Za Grudziądzem rzeka rozlewa się szerzej i jest na niej takie miejsce, z którego widać równocześnie piękną starówkę Grudziądza na prawym brzegu i miasto Nowe na lewym brzegu, chociaż żeby przejechać z jednego miasta do drugiego trzeba pokonać kilkanaście kilometrów szosą. Podczas tego rejsu po raz pierwszy oglądałem z Wisły zamek w Gniewie, o którym wcześniej nawet nie słyszałem, jest on malowniczo położony na wysokim lewym brzegu Wisły i mógłby być wielką atrakcją turystyczną. Bardzo oryginalnie wyglądają z rzeki mosty w Tczewie. Jeden z nich wyposażony jest w charakterystyczne wieżyczki. Woda w rzece była brudna, dlatego podczas rejsu po Wiśle, pomimo że był lipiec i temperatury wysokie nie mieliśmy ochoty na kąpiel. Przez cały środek rzeki ciągnęły się usypane ze żwiru wydmy poprzecinane głębiami. Sternik, który miał już długi staż pracy w żegludze i pływał po niejednej rzece opowiadał nam, że takie płycizny możemy obserwować tylko na Wiśle. Jest to jedyna wielka rzeka w Europie, która nie została w całości uregulowana. W swoim środkowym biegu płynie całkiem dziko, tak jak przed wiekami i nie ma tam żadnych budowli regulacyjnych. Tylko od Torunia do ujścia do morza brzegi są umocnione ostrogami i zabezpieczone wałami mojej książki: Zbliżają się wakacje i sezon kąpielowy. Co roku powraca pytanie, czy wreszcie możemy kąpać się w Wiśle. Sprawdziliśmy, jak prezentują się wyniki i co potrzeba, żeby do stolicy powróciło strzeżone miejsce do pływania w dwudziestoleciu międzywojennym warszawiacy kochali kąpiele w Wiśle. Później, szczególnie pod koniec lat 60., rzeka była coraz bardziej zanieczyszczana. Duże zakłady przemysłowe wylewały do niej różne substancje, dlatego chętnych na kąpiele było coraz mniej. Sytuacja znacząco poprawiła się na początku XXI wieku, mimo to co roku w czasie wakacyjnym słyszymy o gronkowcu, bakteriach coli i innych zagrożeniach, które czyhają na nas, gdy wejdziemy do wody. Światełko w tunelu pojawiło się, gdy zaczęła obowiązywać Ramowa Dyrektywa Wodna. Od 2015 roku musimy przestrzegać rygorystycznych norm dotyczących czystości wody. Wszystkie kraje Unii Europejskiej zobowiązały się do podwyższenia jakości wód śródlądowych poprzez ograniczenie zanieczyszczeń. Czy w Wiśle można się już kąpać? Podstawowe pytanie dotyczy jakości wody. Choć sezon kąpielowy startuje 15 czerwca, już teraz wiemy jak prezentują się dane dotyczące warszawskiego odcinka rzeki. - Każdy, kto wchodzi do Wisły w Warszawie, czyni to na swoją własną odpowiedzialność. Wisła jest rzeką kapryśną, trudną. Ma zmienne dno, silny nurt i pojawiające się wiry - mówi Joanna Narożniak z Mazowieckiej Inspekcji Sanitarnej. W każdym roku prowadzone są specjalistyczne badania, dzięki którym wiemy jak zmienia się jakość wody w Wiśle. - Mimo że z roku na rok woda jest coraz czystsza (monitoring Wisły prowadzi Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska), to jednak nadal pewne wskaźniki nie ulegają poprawie. Co nam może grozić? Wszystko zależy od indywidualnej odporności organizmu. Są ludzie, którym nic się nie stanie, a są osoby, które mogą zareagować silną reakcją alergiczną, zapaleniem skóry. W wodzie są gronkowce, bakterie coli. Można mieć problemy z oddychaniem – dodaje Narożniak. Zobacz też: Kąpielisko w Warszawie nad Wisłą? Będzie, ale dopiero za 3 lataPotrzebne kąpieliskoDiagnoza Sanepidu dotyczy jednak sytuacji ekstremalnych. Coraz więcej osób, mimo braku wyznaczonego miejsca decyduje się na kąpiel w Wiśle. To niebezpieczne, ze względu na to, że w rzece jest silny nurt, wiry i niestabilne dno. W związku z tym konieczne byłoby stworzenie kąpieliska strzeżonego przez ratowników WOPR. Takie miejsce były już w Warszawie, chociażby nad Jeziorkiem Czerniakowskim. - Z naszej strony nie widzimy żadnych przeciwwskazań, żeby takie kąpielisko powstało. Jesteśmy w stanie gotowości i mamy ludzi, którzy mogliby tam pracować. Nim powstałoby takie miejsce musielibyśmy obejrzeć teren, zobaczyć jaki jest grunt i wiry – tłumaczy Paweł Błasik, prezes warszawskiego WOPR. Nim powstanie kąpielisko, trzeba złożyć odpowiednie dokumenty do Sanepidu. - Obecnie nie ma żadnych zgłoszeń od podmiotów dotyczących zorganizowania kąpieliska lub miejsc przeznaczonych do kąpieli na Wiśle nie tylko w obrębie miasta Warszawy, ale i na terenie całego województwa mazowieckiego – mówi Joanna Narożniak z Mazowieckiej Inspekcji Sanitarnej. Wkrótce jednak to się zmieni. Zapytanie dotyczące kąpieliska skierowaliśmy do stołecznego ratusza, który mógłby udostępnić miejsce oraz rozwiązać kwestie od strony logistycznej. - W ramach rozwoju Wisły planowane jest uruchomienie kąpielisk. Miałyby się one znajdować w regionie praskiej części Wisły, między mostem Poniatowskiego, a plażą Rusałka (przy Zoo). Uruchomienie kąpielisk jest planowane w 2018 lub 2019 roku - tłumaczy Tomasz Demiańczuk z zespołu prasowego Urzędu kąpielowy rusza oficjalnie 15 czerwca. Od tego momentu będą otwierane kolejne kąpieliska. Poza sztucznymi obiektami, możemy wybrać się nad Zalew Zegrzyński lub Jeziorko Czerniakowskie. Polecane ofertyMateriały promocyjne partnera