Wraz z rozwojem wiedzy znacząco zmieniły się poglądy na temat zaburzeń seksualnych. W przeszłości za zaburzenia uznawano m.in. masturbację, stosunki oralne, analne czy homoseksualizm. Innymi słowy wszystko co nie wiązało się z reprodukcją, uznawane było za patologię. W dzisiejszych czasach poglądy te zmieniły się diametralnie.
W Neapolu zmarł lekarz, który przygotowywał regularnie tajemniczą miksturę dla Silvio Berlusconiego - podaje "Daily Mail". To ponoć dzięki jej właściwościom były premier Włoch był
Carcinoma en la mama. La patología (del griego πάθος [ pathos] « enfermedad » y -λογία [-logía] «estudio») es la rama de la medicina y la biología encargada del estudio de las enfermedades. De forma más específica, esta disciplina se encarga del estudio de los cambios estructurales bioquímicos y funcionales que subyacen a la
Moze byc cokolwiek byle by nie takie co kazdy gimbusek ma w zeszycie ja jestem … shimecraftoqrdf3 shimecraftoqrdf3 10.09.2017
Doradztwo prawno-psychologiczne oraz mediacja długów dla Polonii mieszkającej w Belgii. Adres: Rue des Confédérés 138, 1000 Bruksela nr konta BE78 1262 0884 2686 SWIFT CPHBBE75 Wszystkie prawa zastrzeżone.
LEX System Prawa Medycznego. Zagadnienia szeroko rozumianego prawa medycznego zyskały szczególnie dużo na znaczeniu w związku z pandemią COVID-19, która jeszcze przez lata będzie oddziaływać na regulacje prawne z zakresu ochrony zdrowia. LEX System Prawa Medycznego to opracowanie zawierające zarówno pogłębioną wiedzę teoretyczną
Sprawność seksualna Wyświetlanie 1–36 z 49 wyników Domyślne sortowanie Sortuj wg popularności Sortuj wg średniej oceny Sortuj od najnowszych Sortuj po cenie od najniższej Sortuj po cenie od najwyższej
Ewa Paśka-Koschel w kwietniu została zawieszona w obowiązkach przez prezydenta miasta Janusza Gromka. Przypomnijmy, że było to pokłosie głośnej sprawy związanej z odmową przesłania przez nią na konkurs felietonu pt. „Patologia prawno-seksualna gimbusek”, którego autorką była jedna z uczennic placówki.
Abstract Referat wygłoszony podczas XII Ogólnopolskiego Zjazdu Socjologicznego w Poznaniu w ramach grupy ad hoc „Profesor Zbigniew Tyszka jako główny badacz rodziny w ostatnim ćwierćwieczu XX wieku”The article proposes an analysis of the family as a system which, when faced with the threatt of a breakup, is capable of resorting to pathological mechanisms in order to ensure durability
Szeroko rozumiana patologia seksualna, może być objawem zwiastunowym lub przyczyną zaburzeń psychicznych, może być jednym z objawów zaburzeń psychicznych lub ich następstwem (np. w wyniku stosowania leków, konfliktów rodzinnych). 2. Nerwica a zaburzenia obsesyjno-kompulsywne. Zaburzenia obsesyjno-kompulsywne składają się z dwóch
HcGNj. Sławetne powiedzenie "Dzwonek jest dla nauczyciela" @messiahone: Ja to też często słyszę, ale to i tak mały pikuś w porównaniu z tym co się dzieje w mojej szkole. ci to wgl zyja wlasnym zyciem chyba w kazdym technikum ( ͡º ͜ʖ͡º) @Voxen: To fakt. Gdy była próbna matura z informatyki, to przygotowywujący komputery w mojej sali nie wpadli na to, że środowisko programistyczne powinno mieć zainstalowany kompilator oraz, że Accesa bez klucza w ogóle się nie odpali. W efekcie wszyscy tą próbną maturę musieli powtarzać. w mojej szkole nauczyciel w-f pracował w ten sposób, że cały dzień siedział w pokoju nauczycielskim popijając kawę i robiąc coś przy kompie. @wykopowicz_z_kobierzyna: U mnie czasem podobnie było na przedmiotach zawodowych. Nauczyciel sprawdzał listę, dawał na pendrive zadanie do zgrania i znikał do niemal końca lekcji. Hehe pamiętam jak w średniej nam drzwi zamykali i zakazali wychodzić bo młodzież, nawet pełnoletnia paliła papierosy na terenie oświaty ( ͡° ͜ʖ ͡°) @Grzesiek_astronaut: U mnie za to nie można wyjść nigdzie ze szkoły podczas przerwy. Nawet jak jest się pełnoletnim. Arkadiusz, lat 11. Dostał jedynkę z matematyki, czuje się pokrzywdzony. Chłopak uważa, że Pani się na niego uwzięła. @mentools Usiadź sobie spokojnie, następnie powoli i dokładnie jeszcze przeczytaj moją wypowiedź. Następnie zastanów się czy na pewno dostanie jedynki jest równoważny z łamaniem regulaminu czy prawa. A najlepiej niech dorosła osoba przeczyta Ci dwa razy moje wypowiedzi. Wtedy być może zrozumiesz o co mi chodziło.
Wracamy do sprawy dyrektorki kołobrzeskiej Szkoły Podstawowej nr 7. Ewa Paśka-Koschel w kwietniu została zawieszona w obowiązkach przez prezydenta miasta Janusza Gromka. Przypomnijmy, że było to pokłosie głośnej sprawy związanej z odmową przesłania przez nią na konkurs felietonu pt. „Patologia prawno-seksualna gimbusek”, którego autorką była jedna z uczennic placówki. Dziewczyna opisała w swojej pracy przypadki przemocy, do jakiej dochodziło na terenie szkoły. W odwecie lub pod wpływem innych emocji dyrektorka szkoły zamieściła na stronie internetowej placówki informację o powodach odmowy przekazania felietonu na konkurs, nie omieszkując przy tym opisać problemów społecznych autorki tekstu. Oświadczenie Ewy Paśki-Koschel zawierało bowiem nie tylko dane uczennicy, ale i opis jej dotychczasowych kłopotów z rówieśniczą adaptacją. Sprawa niestosownego zachowania dyrektorki trafiła do Rzecznika Dyscyplinarnego dla Nauczycieli działającego przy Zachodniopomorskim Kuratorze Oświaty. Na czas prowadzonego postępowania prezydent Kołobrzegu Janusz Gromek zawiesił ją w obowiązkach. Rzecznik uznał, że kobieta poważnie naruszyła godność zawodu nauczyciela poprzez ujawnienie poufnych danych dotyczących udzielanej dziecku pomocy psychologiczno-pedagogicznej. Jako karę orzeczono wobec niej naganę z wpisaniem do akt. Jeśli decyzja się uprawomocni, a ukarana zapowiada odwołanie się od niej, zgodnie z obowiązującymi regulacjami prawnymi przez najbliższe 3 lata nie będzie ona mogła piastować kierowniczych stanowisk w placówkach oświatowych. W Kołobrzegu tajemnicą poliszynela jest, że ukarana dyrektorka to bliska znajoma Anny Mieczkowskiej, która walczy o fotel prezydenta Kołobrzegu. Nieoficjalnie w mieście mówi się nawet, że miałaby ona zasiąść w gabinecie wiceprezydenta ds. społecznych. Jak rozwinie się sytuacja i czy ukarana kobieta faktycznie będzie osobą funkcyjną w przyszłym samorządzie? O tym zdecydują w pierwszej kolejności wyborcy. ©℗ Tekst i fot. (pw)
Publikujemy felieton Laury Starczewskiej, który wywołał taką burzę nie tylko w Kołobrzegu, ale w całym kraju. To z jego powodu dziewczyna musiała odejść ze Szkoły Podstawowej nr 7 i kontunuować naukę w innej. Przypoomnijmy. Jej praca nie spodobała się w szkole. Z tego powodu nie pozwolono wziąć dziewczynce udziału w konkursie dziennikarskim organizowanym od lat w kołobrzeskim "Koperniku" Laura i jej mama postawiły jednak na swoim i zgłosiły pracę indywidualnie. I jest sukces. Pracę Laury doceniło jury i przyznało gimnazjalistce wyróżnienie. Patologia prawno-seksualna gimbusek Kształtowanie w gimnazjalistkach poczucia odpowiedzialności za słowa i czyny to w gruncie rzeczy bardzo ważna sprawa, ale w mojej klasie wiąże się to z daremnym trudem,bądź też syzyfową pracą. Te wszystkie odporne na wiedzę jaką posiadają dorośli czy też książki, ,,damy”i ,,księżniczki” są bardzo obeznane we wszystkich dziedzinach życia a w szczególności wyedukowane prawno-seksualnie bądź też na odwrót jak kto woli. Szczytem poziomu wiedzy o seksie w klasie trzeciej gimnazjum jest… uwaga, bo ta wiadomość mnie osobiście rozłożyła na łopatki… fakt, iż błona dziewicza odrasta. No cóż w myśl tej opinii większość poczęć na świecie to poczęcia niepokalane, ciekawe jakie stanowisko zająłby w tej kwestii Kościół. Plotka… to taki z pozoru niewinny przekaz informacji nie koniecznie zawierający faktyczny stan rzeczy. O co chodzi i jak to się ma do gimnazjalistek już tłumaczę. Otóż dla nastolatek plotka ma rangę najważniejszej informacji. W mentalnym świecie tych niedorozwiniętych i nie dojrzałych emocjonalnie dziewczynek ma poziom informacji z pierwszych stron gazet czy wiadomości telewizyjnej na przykład o ataku terrorystycznym. Nikt nie zastanawia się nad wiarygodnością danego tematu tylko puszcza słowa w obieg. I tak w czasie jednej godziny lekcyjnej cała szkoła wie o czymś. Mnie to nie ominęło. Dowiedziałam się, że jestem w ciąży. Ha ha ha ... było śmiesznie ale tylko na początku. Przyzwyczajona do określonych zachowań i reakcji ptasich móżdżków postanowiłam plotkę obrócić w żart:-jasne nawet z bliźniakami. Na tym śmiech by się zakończył. Plotka urosła, karmiła się nią cała szkoła, obiła się nawet o ciało pedagogiczne, aż dotarła do mojej mamy. Na szczęście to mądra kobieta, wiedziała co ma zrobić i jak uciąć łeb chorym pomówieniom. W bardzo krótkim czasie przeszłam wiele różnych stanów emocjonalnych z tym wszystkim związanych. Tylko dzięki wsparciu najbliższych udało mi się pokonać wstyd, żal, złość, gniew i niemoc. Konsensus jest następujący, mnie plotka dotknęła ale ja mam przy sobie silne i ważne dla mnie osoby, a ile jest takich młodych ludzi, dziewczyn i chłopców, którzy nie mają takiego wsparcia. Tak więc w gimnazjum w klasie trzeciej plotka jest rodzajem przemocy psychicznej i tu zaczynają się schody prawne. Rzecz polega na tym, że te młode damy kreujące się na wszechwiedzące a obdarzone dysfunkcją mózgową nie zdają sobie z tego sprawy bądź też bagatelizują. Działając wspólnie tworzą zorganizowaną grupę przestępczą, której głównym założeniem jest stworzyć plotkę na czyjś temat. Pomówić,upokorzyć, oczernić. Oczywiście na to wszystko są w kodeksach karnym i cywilnym odpowiednie paragrafy. Nie powinniśmy na dobrą sprawę ignorować takiego zachowania, powinno być ono napiętnowane. Często przecież słyszymy o przemocy wśród uczniów, o tym, że jakiś uczeń popełnił samobójstwo bo nie wytrzymał presji środowiska, w którym był zmuszony przebywać. To straszne podłe i okrutne. Konsekwencje ponosi z reguły nie winna ofiara, gorzej z jej oprawcami. Szkoła… gimnazjum, mój osobisty dramat i horror. Miejsce naszpikowane przemocą,o której wstyd mówić głośno, wręcz jest niemile widziane czy zakazane. Szkoła a właściwie jej uczniowie sami sobie tworzą psychozę. Każdy kto chce powiedzieć ,,stop” tej szerzącej się paranoi napotyka na opór. Nie jest to miłe wręcz przerażające skąd w młodych ludziach tyle przemocy i chęci poniżenia. Powinni w każdej szkole zrobić obowiązkowe zajęcia dla wszystkich z terapeutami, psychiatrami i prokuratorami. Może to zmniejszyło by przestępczość w ogóle. Jestem zdegustowana i zniesmaczona czasem spędzonym w gimnazjum, to okropne miejsce i już nie mogę się doczekać kolejnego etapu w moim życiu – liceum, bo być może wśród starszych ,,nas” nie ma tyle przemocy, chamstwa i wulgaryzmu. Źródło: gazetakołobrzeska/
Oburzająca historia miała miejsce w jednym z kołobrzeskich gimnazjów. Uczennica napisała felieton na konkurs, który do tego stopnia nie spodobał się dyrekcji, że rodzice 15-latki postanowili, że ich córka po feriach zmieni szkołę. Postawą placówki oburzony jest Rzecznik Praw Dziecka. Prawdziwą burzę wywołała praca 15-letniej gimnazjalistki z Kołobrzegu, która w felietonie poruszyła drażliwe społecznie tematy. Praca pt. „Patologia prawno-seksualna gimbusek” została skrytykowana przez grono pedagogiczne i dyrekcję gimnazjum. — Podczas rozmowy usłyszeliśmy, że praca Klaudii nie jest felietonem, a paszkwilem, który godzi w dobre imię szkoły — podaje „Gazeta Kołobrzeska”.Odważny felietonRodzice nastolatki są zdziwieni. Jak podaje bowiem „Gazeta Kołobrzeska”, Klaudia to uzdolniona pisarsko uczennica, która od lat każdego roku zdobywała nagrody lub wyróżnienia na konkursach dziennikarskich. Dyrekcja gimnazjum nie dość, że nie wysłała felietonu na konkurs, to nie pozwoliła nawet na publikację pracy w mediach, mimo jej praw dziecka nie kryje oburzeniaDo całej historii odniósł się nawet Rzecznik Praw Dziecka. — Szkoła powinna uczyć demokracji również poprzez zachęcanie uczniów do swobodnych wypowiedzi. Jeżeli niektóre wypowiedzi uczniów szkoła ocenia jako nietrafione, należy się do tego odnieść z ostrożnością, wskazując błędy i ewentualne niestosowności, jednocześnie nie zrażając młodych ludzi do podejmowania kontrowersyjnych tematów. Cenzurowanie wypowiedzi godzi w podstawowe swobody obywatelskie, a te przecież przynależne są również młodym ludziom — mówi Marek Michalak. Zobacz także Kołobrzeska/strz