Kurzajki mogą pojawiać się na całym ciele, jednak najczęściej problem dotyczy palców rąk, a także podeszwy stóp. Do ich rozprzestrzeniania się dochodzi na skutek bezpośredniego kontaktu z zainfekowaną osobą w wyniku przenoszenia wirusa brodawczaka ludzkiego (z ang. human papilloma virus). Zwykle mają one postać kalafiorowatych, nierównomiernych, szorstkich pogrubień na
Wysoki próg wejścia. Przyznam szczerze, że przez pierwszych kilkadziesiąt minut obcowania z Scars Above byłem mocno zdezorientowany. Recenzowany tytuł zapowiadano jako wymagającego shootera, a już na starcie okazało się, że do dyspozycji mamy trzy poziomy trudności, więc tak naprawdę o jakimkolwiek większym wyzwaniu można
Odstraszacz na kury jak zrobić? Witam. Mam dosyć wredną sąsiadkę, a to dla tego, że mam sadek, a w nim posadzone różne roślinki do jedzenia, a ona puszcza kury i rozrabują już drugi rok się męczę policja nie pomogła może macie jakiś pomysł żeby zrobić jakiś odstraszacz na te kury. Proszę o pomoc, bo już nie wytrzymam.
Zapoznaj się z poniższymi punktami, aby wiedzieć, jak skutecznie nawodnić organizm: 1. Pamiętaj, że ilość nie znaczy jakość: - dostosuj ilość wypijanych płynów do swoich potrzeb. To, że wypijesz 4 litry wody dziennie nie znaczy, że Twój organizm jest właściwie nawodniony. Możesz zastosować się do zaleceń NIZP-PZH (tabela
Słownik języka polskiego PWN*. otruć «pozbawić kogoś życia za pomocą trucizny». otruć się «otruć samego siebie».
Przeciąganie się sprawi, że krew zacznie szybciej krążyć, a mózg zostanie szybciej dotleniony. Samo przeciąganie się w łóżku to jednak trochę za mało. Poranna gimnastyka jest tym, co pobudza najbardziej. Wykonaj parę ćwiczeń rozciągających, skłonów i przysiadów. Nic tak nie pobudza jak ruch.
Ocet można zastąpić olejkiem eterycznym. Sprawdzi się cytryna, lawenda, mięta pieprzowa, ruta zwyczajna lub trawa cytrynowa (1 część olejku na 3 części wody). Tak powstanie spray odstraszający kota. Skuteczne sposoby, by wygonić koty z danego obszaru domu to także: folia aluminiowa, papier ścierny, taśma dwustronna.
Jak kogoś otruć? Mam taką koleżanke z klasy której bardzo nie lubie chce ją troszke otruć tylko trochę, mam bezpieczną miskture, której przepis mam z książki, wywoła to tylko ból brzucha taki lekki. Dobra więc musze do czegoś ją wstrzyknąć do jedzenia czy coś.
Poczuł się źle po kolacji, którą zjadł 5 września w towarzystwie ówczesnego szefa służby bezpieczeństwa (SBU) Ihora Smeszki i jego zastępcy Wołodymyra Saciuka. Juszczenko od początku
To tylko kilka z wielu metod skutecznego przyswajania wiedzy, które pomogą Ci trwale i sprawnie uporać się nawet z najtrudniejszym materiałem. Wprowadź powyższe wskazówki w życie i osiągnij wszystko, o czym marzysz! „Żyj tak, jakbyś miał umrzeć jutro. Ucz się tak, jakbyś miał żyć wiecznie.” – Gandhi Mahatma
jMaIWhl. Kuny to drapieżniki z rodziny łasicowatych. W poszukiwaniu bezpiecznego schronienia coraz częściej zamiast leśnych nor zasiedlają budynki gospodarskie lub poddasza domów. Dzięki smukłej budowie ciała kuny bezproblemowo wspinają po pionowych ścianach czy elementach konstrukcyjnych. Wybierają małe szczeliny i otwory w murach, by dostać się do budynku, założyć gniazdo i powić młode. Zwierzęta często atakują hodowane kury, gołębie czy inne ptactwo. Ich bytowanie jest dla człowieka bardzo uciążliwe. Sprawdźmy, jak się jej pozbyć. Kuny zasiedlają najczęściej poddasze lub strych, gdzie wiją gniazdo dla swoich młodych. Zwierzęta często znakują terytorium odchodami i moczem, a aby ocieplić gniazdo, rozrywają wełnę mineralną. Nocą hałasują, bawiąc się z młodymi, a podczas godów wydają głośne odgłosy. Zdarza się również, że przegryzają izolację kabli elektrycznych. Wszystko to sprawia, że próbujemy pozbyć się tych kłopotliwych zwierząt. Jednak pamiętajmy o tym, że są one pod ochroną, dlatego trzeba je traktować w sposób humanitarny. Mogą na nie polować jedynie myśliwi. Jak wypłoszyć kunę Najlepszą metodą, ale zarazem najtrudniejszą, jest schwytanie zwierzęcia i wywiezienie go do lasu. W tym celu zastosujmy pułapkę, która posiada odpowiedni system zapadek. Najbardziej skuteczne będą żywołowne pułapki, posiadające 2 wejścia i mechanizm zwalniający zapadkę na środku pułapki. Aby zachęcić zwierzę do wejścia, warto na środku klatki położyć przynętę – najlepsze będzie świeże kurze jajo, a gdy takiego nie mamy, zastosujmy udko z kurczaka. Pamiętajmy, że klatkę najlepiej zamocować w rękawicach, tak by kuna nie wyczuła zapachu człowieka, którego się boi. Wadą rozwiązania jest fakt, że często – zwabiony zapachem przynęty – w klatce pojawi się kot. Pułapkę ustawy tam, gdzie kuny pojawiają się najczęściej, a więc przy ścianie domu, na ziemi lub elementach więźby dachowej. Jeśli nie wiemy, którędy kuna przedostaje się do budynku, najlepszymi wskazówkami będą jej odchody. Jeśli kuna pojawia się sporadycznie, zainwestujmy w odstraszacz. Urządzenie to emituje niesłyszane dla ludzkiego ucha ultradźwięki o zmiennej częstotliwości, zniechęcając kuny do schronienia się na posesji. Odstraszacz sprawdzi się, gdy kuny nawiedzają samochód, lgnąc do jego cieplejszych elementów. Model zasilany przez akumulator ochroni przewody przed zniszczeniem. Jeżeli nie wiemy, którędy zwierzę przedostawało się do budynku, najlepiej obejść dom w poszukiwaniu śladów łap, zadrapań lub odchodów. Jeśli takich nie znajdziemy, najlepszym rozwiązaniem będzie rozsypanie przez nas wokół domu mokrego piasku i obsypanie posadzki strychu mąką. Nazajutrz powinny pojawić się ślady, dzięki którym odnajdziemy miejsce wejścia. Gdy będziemy mieli pewność, że kuna opuściła kryjówkę, dokładnie zatkajmy otwory wejściowe. Nie możemy tego zrobić, gdy drapieżnik jest w środku, ponieważ czeka go powolna śmierć. Kuna, szukając wyjścia, będzie bardzo hałasowała, a rozkładające się ciało będzie powodowało nieprzyjemny zapach. Kiedy pozbędziemy się kuny musimy zadbać o uszczelnienie wszystkich otworów i dziur, którymi przedostawała się ona do wnętrza naszego budynku. Jeśli tego nie zrobimy, legowisko w niedługim czasie zyska zapewne nowego lokatora
Domowy sposób na mrówki (skuteczny i nietoksyczny) Kiedy zrobiło się ciepło – w moim domu pojawiły się mrówki. Z początku nieliczne, potem coraz więcej. Szczególnie upodobały sobie kuchnię, choć lubiły zaglądać również do przylegającego pokoju. Pójście po linii najmniejszego oporu czyli użycie zakupionego w sklepie środka chemicznego od razu wykluczyłam. Wypróbowałam najpierw nietoksyczne domowe sposoby odstraszania mrówek jak ocet czy cynamon, które nie zdały niestety na długo egzaminu. Mrówki wkrótce triumfalnie powróciły. Pozostał jeszcze jeden sposób, podobno skuteczniejszy od odstraszania czyli ukatrupienie mrówek podstępem (za pomocą konia trojańskiego: rozsypanie mieszanki boraksu z ugotowanym żółtkiem). Tego sposobu jednak nie wypróbowałam z uwagi na obawę o posiadane w domu zwierzątka: w zeszłym roku przygarnęłam ze schroniska dwa cudne kocurki, które spożyciem takiej mikstury również mogły się zainteresować. Poza tym mrówki są ogólnie pożytecznymi owadami w środowisku i zabijanie ich jakoś kłóciło się z moim wewnętrznym systemem wartości. Chciałam tylko aby sobie poszły. Ale jak to zrobić? Dzisiaj pokażę czytelnikom co takiego w końcu okazało się u mnie skuteczne i odstraszyło mrówki na dobre. Sposób jest bardzo prosty i nie kosztuje wiele, a jest bezpieczny dla ludzi i zwierząt domowych. Z pomocą przyjdą nam naturalne olejki eteryczne. Mrówki jak wiadomo nie lubią ostrych zapachów. Dlatego spryskanie octu czy rozsypanie cynamonu na dróżce po której mrówki wędrują jest skuteczne, ale tylko na niedługi czas: zarówno ocet jak i cynamon dosyć szybko wietrzeją. Naturalne olejki eteryczne natomiast pozostawiają swoje molekuły na traktowanej powierzchni przez długi czas – wystarczająco długi aby mrówki zrozumiały, że to nie jest dla nich dobre miejsce na żerowisko i czas zmienić jadłodajnię 😉 Co będzie nam potrzebne? Będą nam potrzebne tylko 3 rzeczy: – 100 ml (ok. pół szklanki) wody, – 30 kropli olejku eterycznego miętowego – 30 kropli olejku eterycznego goździkowego Nie muszą to być drogie markowe olejki ekologiczne, wystarczą nawet te z niższej półki, jak np. Etja. Jeśli powierzchnia do potraktowania jest duża – można zrobić podwójną porcję środka. Gdyby nam została się natomiast jakaś jego resztka po aplikacji, to można ją zużyć do najbliższego mopowania podłogi (dolać do wiadra z wodą). Składniki mikstury wlewamy do niewielkiego spryskiwacza i mieszamy dokładnie wstrząsając (olejki nie mieszają się z wodą, dlatego wstrząsanie tuż przed aplikacją jest niezbędne), po czym natychmiast spryskujemy miejsca po których chodzą lub wcześniej chodziły mrówki. Środek jest nietoksyczny, więc może to być zarówno podłoga czy też śmietnik po którym lubią buszować, jak i np. kuchenne blaty czy wnętrza kuchennych szafek. Pozostawiamy środek do całkowitego wyschnięcia i nie zmywamy przez najbliższe kilka godzin (ja zrobiłam zabieg wieczorem i pozostawiłam do rana). Na drugi dzień mrówek nie powinno już być. Jeśli pojawiłyby się jakimś cudem znowu – bez obaw możemy aplikację powtórzyć. Minęły w każdym razie już 2 tygodnie i po mrówkach u mnie w domu nadal nie ma ani śladu. Wypróbujcie więc ten sposób jeśli przydarzy się wam kiedyś inwazja mrówek w domu. Powodzenie gwarantowane! Jedyny „efekt uboczny” stosowania tego środka to… miły zapach w pomieszczeniach! 🙂 P. S. Należy przy zakupie zwrócić uwagę czy na pewno kupujemy „naturalny olejek eteryczny”, a nie np. „olejek aromatyczny”, „kompozycję zapachową”, „olejek zapachowy” czy „olejek perfumowany”. Tak oznaczone produkty na pewno NIE są 100% naturalnymi olejkami eterycznymi. Na zakończenie taka jeszcze porada: jeśli zamierzać zakupić (lub już masz w domu) olejki eteryczne, to musisz wiedzieć, że olejki eteryczne tracą moc i nie działają kiedy są utlenione, dlatego należy je umiejętnie przechowywać i właściwie się z nimi obchodzić. Koniecznie pobierz mój bezpłatny poradnik o trwałości olejków eterycznych oraz sztuce ich przechowywania. 👇 Naturoterapeutka i pedagog, autorka książek, edukatorka, niestrudzona promotorka i pasjonatka zdrowego stylu życia. Od 2012 r. prowadzi poczytny blog Akademia Witalności, poświęcony tematyce profilaktyki zdrowotnej. Po informacje odnośnie konsultacji indywidualnych kliknij tutaj: Udostępnij:
Szczury to drugie po myszach gryzonie, które nieproszone osiedlają się w naszych piwnicach, garażach czy na strychach. Jeśli znajdą odpowiednią sposobność, z chęcią wejdą też do mieszkania. Jeżeli stanęliśmy w obliczu tego problemu, powinniśmy natychmiast podjąć odpowiednie działania, które uchronią nas przed inwazją tych zwierząt. Oto niezbędne informacje na temat zwalczania szczurów. Objawy obecności szczura Po czym poznać, że w naszym domostwie zadomowił się niechciany gość? Jeśli zauważymy resztki pokarmów, naruszone zapasy naszej żywności, nadgryzione przewody, kable, uszkodzenia w drewnianych elementach czy odchody, możemy przypuszczać, że sprawcą jest szczur. Często może się także zdarzyć, że staniemy oko w oko z nowym lokatorem. Wtedy mamy pewność, że konieczne jest podjęcie odpowiednich działań. Dlaczego? Szczury występujące w Polsce (śniady i wędrowny) są dużych rozmiarów – od 20 do 30 cm plus ogon – i bardzo szybko się rozmnażają. Jeśli do tego dopuścimy, w krótkim czasie populacja tych zwierząt w naszym domostwie zwiększy się do kilkudziesięciu osobników. Po drugie, szczur nie opuści miejsca, w którym jest mu dobrze i ma pożywienie. Źródłem pokarmu może być dla niego nie tylko nasza spiżarnia, ale także odpadki, które wyrzucamy do kubłów, na podwórko itp. Szczury są nosicielami pasożytów i chorób i choćby dlatego powinniśmy jak najszybciej zająć się ich unieszkodliwieniem. Warto rozpocząć nasze działania jak najszybciej – łatwiej będzie nam zwalczyć jednego gryzonia czy dwa niż całe stado, tym bardziej, że są to zwierzęta inteligentne i szybko uczą się, jak omijać zastawione na nie sidła. Oto jakie działania możemy podjąć w celu pozbycia się szczura z naszego domu. Sposoby walki ze szczurami Pułapki – w pułapkach na gryzonie (również na myszy) pozostawiamy smakołyk, który ma zwabić intruza. Gdy zwierzę skusi się i sięgnie po pokarm, mechanizm pułapki zostaje uruchomiony i zadaje zwierzęciu śmierć. W tym wypadku będziemy musieli pozbyć się zwłok gryzonia, co nie jest miłym obowiązkiem. Należy także pamiętać, że rozmieszczenie pułapek powinno być na tyle przemyślane, by nie tylko dawało szansę na zwabienie szczura, ale by jednocześnie nie stanowiło zagrożenia dla ciekawskich dzieci, psów czy kotów, które równie łatwo uruchomią mechanizm pułapki, co szczur. Może się także zdarzyć, że sprytni intruzi w ogóle nie dadzą się nabrać na taki podstęp lub bardzo szybko nauczą się omijać niebezpieczne dla nich miejsca. Pułapki możemy kupić w sklepach bądź wykonać je samodzielnie. Na rynku, poza mechanizmami uśmiercającymi szkodnika, znajdziemy także pułapki żywochwytne, które pozwalają na humanitarne wyeliminowanie gryzonia bez konieczności dotykania go. Większość takich akcesoriów nadaje się wielokrotnego użytku. Trutki – to środki wywołujące śmierć szczura po ich spożyciu. Przygotowane są w ten sposób, by wydawały się dla nich apetyczne, w rzeczywistości jednak zawierają substancje dla gryzoni zabójcze. Jednocześnie w ich składzie znajduje się gorzki benzoesan denatorium, który ograniczy ryzyko spożycia środka przez człowieka. Tutaj, tak jak w przypadku pułapek, istnieje prawdopodobieństwo, że trutka okaże się atrakcyjna także dla naszych zwierząt domowych, dlatego należy wystawiać ją w miejscach niedostępnych dla naszych pupili. Na rynku znajdziemy trutki w płynie, które podajemy w poidłach lub nasączamy nimi inne przynęty (np. chleb, owoce), trutki w postaci twardych granulek atrakcyjnych dla gryzoni, pasty czy kostek. Dodatkowo, preparaty tego typu wzbogacone są o substancję mumifikującą, która zapobiega rozkładaniu się ciała zwierzęcia i nie dopuszcza do wydzielania się odrzucającego zapachu. Trutki zaczynają działać dopiero po kilku dniach, a dzięki temu pozostałe zwierzęta nie kojarzą przykrych efektów ze spożyciem środka. Odszczurzanie – czyli profesjonalna deratyzacja. Jeżeli nie udało nam się zwalczyć szkodników we własnym zakresie albo po prostu nie chcemy się tym zajmować, możemy zlecić to zadanie profesjonalnej firmie. Co więcej, specjaliści nie tylko pozbędą się szczurów, ale także zabezpieczą naszą posiadłość przed ich ponownym pojawieniem się. Każda firma ma w tej dziedzinie wypracowane i skuteczne metody. Kot – to naturalny wróg szczurów i wszelkich innych gryzoni. Posiadacze kota nie będą musieli specjalnie zachęcać swojego pupila do pomocy, tu wystarczy instynkt łowcy naszego zwierzaka. Jak uniknąć plagi szczurów Pamiętajmy, by nie pozostawiać jedzenia w różnych zakamarkach naszego budynku a także na zewnątrz niego. Zamykajmy kubły na śmieci, nie wysypujmy resztek pożywienia przed dom, do ogrodu itp. Warto także zacementować i zamurować wszelkie możliwe dziury w ścianach budynku. Możemy również skorzystać z oferty firm deratyzacyjnych, które podejmą odpowiednie działania chroniące nasz dom przed wizytą szczurów.
Umrzeć z przedawkowania wcale nie jest trudno - coraz więcej osób, nie radząc sobie z problemami sięga po leki i alkohol. Whitney Houston, Amy Winehouse, Michael Jackson i wielu, wielu innych, podobnych do nich – sławnych, bogatych, podziwianych, obdarzonych talentami... Łączyła ich jednak nie tylko sława, bogactwo i sukcesy, ale narkotyki, alkohol, antydepresanty i inne leki, jakimi faszerowali sie bez opamiętania. Spis treściŚmierć z przedawkowania: xanaxŚmierć z przedawkowania: silne uzależnieniaŚmierć z przedawkowania: barbiturany i benzodiazepinyŚmierć z przedawkowania: śmiertelne kombinacje Czym grozi przedawkowanie heroiny, kodeiny lub morfiny? Śmierć z przedawkowania spotyka nie tylko gwiazdy, ale to o nich słychać przede wszystkim. Te właśnie „koktajle” były przyczyną ich śmierci, choć w gruncie rzeczy na przedwczesny zgon pracowali latami, wyniszczając swój organizm zabójczymi mieszankami. A wśród nich są nie tylko narkotyki (od tych miękkich po najbardziej twarde), ale też rozmaite leki przeciwlękowe, nasenne, uspokajające – nierzadko zażywane na zmianę z pobudzającymi, a wszystko to podlane obficie alkoholem. Śmierć z przedawkowania: xanax I tak np. we krwi Whitney Huston lekarze znaleźli pozostałości xanax-u – leku przeciwlękowego, narkotyków, valium, lorazepamu (lek przeciwlękowy z grupy benzodiazepin), midolu (lek przeciwbólowy, który piosenkarka zażywała przy bólach menstruacyjnych), a, jakby tego było mało, jeszcze ślady ibuprofenu – popularnego niesterydowego leku przeciwzapalnego i antybiotyku amoksycykliny! Taka mieszanka musiała doprowadzić do zgonu. Z kolei Michaela Jacksona do zgonu doprowadziła mieszanka deprivianu (propofolu) – silnego leku usypiającego, stosowanego wyłącznie przez anestezjologów w warunkach szpitalnych i kilku rodzajów opioidów, a głównie demerolu (dolarganu). Śmierć z przedawkowania: silne uzależnienia Wyjaśnia Klaudia Klukowska, psycholog, trener umiejętności psychospołecznych: Zazdrościmy gwiazdom popularności, pieniędzy, sukcesów, barwnego życia. Warto jednak zauważyć także drugą stronę medalu, którą jest chroniczny stres, praca pod ciągła presją i nieustanna ocena, jakiej poddawani są celebryci. Każdy z nas, w mniejszym lub większym stopniu, obawia się krytyki. A teraz wyobraźmy sobie, że obserwowany jest każdy nasz krok, towarzyskie wpadki czy zbędne kilogramy komentują plotkarskie magazyny, a do tego dochodzi całkowity brak prywatności. Od dzisiejszych gwiazd oczekuje się, by spełniały nierealistyczne, wyśrubowane kryteria piękna, były wiecznie pełne energii, uśmiechnięte, by dawały radę wszelkim wyzwaniom zawodowym. Trzeba stabilnej, silnej osobowości oraz odporności na stres, żeby sprostać takiemu życiu. Jeśli ktoś ich nie posiada, to bardzo często ucieka się do niekorzystnych sposobów radzenia sobie z napięciem – szybkich, w zasięgu ręki, ale niestety także bardzo destrukcyjnych. Alkohol, narkotyki, leki przeciwlękowe i antydepresyjne stosowane w ogromnych ilościach pomagają natychmiast, lecz potem jest jeszcze gorzej. Żeby sobie „pomóc” trzeba znów sięgnąć po jakiś wspomagacz. Dlatego tak łatwo wpaść w błędne koło używek. A to bardzo często kończy się tragicznie. Śmierć z przedawkowania: barbiturany i benzodiazepiny Do zwalczania nasilonego lęku, bezsenności, depresji powszechnie stosuje się dziś benzodiazepiny i, co prawda już rzadziej, barbiturany, które miały o wiele więcej działań ubocznych od benzodiazepin. Zarówno jedne, jak i drugie mają uspokajać i odprężać, poprzez zmniejszanie pobudliwości neuronów i hamowanie przewodzenia impulsów nerwowych, choć mechanizm ich działania jest inny. Barbiturany to pochodne kwasu barbiturowego, działające tłumiąco na ośrodkowy układ nerwowy (OUN). Duże ich dawki, nawet bez „wspomagania” alkoholem, narkotykami czy innymi preparatami, moga powodować utratę koordynacji ruchowej, silną senność, tzw. zlewanie sie mowy, przyćmienie świadomości, halucynacje. Z kolei benzodiazepiny działają poprzez zwiększenie aktywności neuroprzekaźnika o nazwie kwas aminomasłowy GABA, zmniejszając tym samym pobudliwość neuronów, odpowiedzialnych za wywoływanie lęku. Wśród benzodiazepin można wyróżnić leki o bardziej nasilonym działaniu nasennym/uspokajającym (np. nitrazepam, estazolam, flunitrazepam), o silniejszym działaniu przeciwlękowym (medazepam, prazepam, alprazolam - xanax), o silniejszym działaniu przeciwdrgawkowym (diazepam - relanium, valium, klonazepam). Śmierć z przedawkowania: śmiertelne kombinacje Wszystkie tego typu leki powinny być stosowane jedynie ze wskazań lekarskich i pod kontrolą lekarza. Bo, nawet przy przestrzeganiu zasad ich stosowania, może wystapić wiele działań niepożądanych, jak wzmożona senność, zaburzenia koordynacji ruchowej, amnezja, zaburzenia akomodacji, osłabienie siły mięśniowej, oczopląs, bóle głowy, obnizenie libido, perestezje, drżęnie mięsniowe, alergia skórna. Ponadto leki te mają wpływ na fazę snu REM (tłumią sen REM). Spłycają fazę czwartą snu oraz, przy odpowiednio długim okresie półtrwania, wydłużają całkowity czas snu. W większych dawkach moga być powodem zatrucia. A objawy zatrucia są podobne dla wszystkich leków uspokajających: sennośc, osłabienie, oczopląs, podwójne widzenie, śpiączka, sinica, drgawki, spłycenie oddechu. Jednak najgorsze sa wszelkie kombinacje – łączenie leków z tej grupy i spożywanie do tego alkoholu – mówi psychiatra, dr Michał Skalski. – To może zakończyć się zgonem, gdyż alkohol i barbiturany bardzo mocno nasilają tzw. depresyjne działanie benzodiazepin na ośrodkowy układ nerwowy, co zwykle prowadzi do śpiączki i zgonu. Alkohol również działa depresyjnie na ośrodkowy układ nerwowy, podobnie jak np. tabletki nasenne. W takim przypadku szybko dochodzi do utraty świadomości, zatrzymania oddechu i krążenia. I jeszcze jedna sprawa. Dłuższe stosowanie tego typu leków, w dodatku w połączeniu z alkoholem, powoduje spustoszenie w wątrobie, która nie może sobie poradzić z usuwaniem toksyn. Toksyczne substancje krążą więc we krwi, uszkadzając tym samym inne narządy. I tylko jeszcze jedna tabletka, żeby doszło do tragedii. A przecież dotąd nie poznaliśmy wszystkich reakcji, jakie mogą tworzyć leki i używki.